Czy suszarka niszczy włosy, czy to tylko kwestia techniki?
Sama suszarka nie niszczy włosów. O tym, czy suszenie wyrządzi szkody, decyduje temperatura, odległość urządzenia od głowy, czas suszenia i siła nawiewu, a nie sam fakt sięgnięcia po suszarkę. To dobra wiadomość: większość z tych rzeczy kontrolujesz w łazience.
Zacznij od tego, co dzieje się z włosem, zanim włączysz urządzenie. Mokre włosy pęcznieją od wody i są wtedy bardziej podatne na rozciąganie, tarcie i odkształcenia. Dlatego energiczne wycieranie ręcznikiem i mocne szczotkowanie robią więcej złego niż samo suszenie. Odsącz nadmiar wody, owiń włosy ręcznikiem z mikrofibry i zostaw je na chwilę, żeby przeschły. Nie trzesz pasm, bo tarcie otwiera łuski i sprzyja rozdwajaniu końcówek.
Dopiero potem sięgnij po suszarkę. Trzymaj ją 15-20 cm od pasm i stale nią poruszaj. Mniejsza odległość skupia gorące powietrze na jednym fragmencie włosa i miejscowo przegrzewa łuski. Ustaw niską lub średnią temperaturę, która wysusza, ale nie przesusza. Cienkie i delikatne włosy znoszą mniej ciepła niż grubsze. Susz od góry do dołu, zgodnie z kierunkiem wzrostu, a na koniec użyj chłodnego nawiewu, żeby domknąć łuski i wygładzić pasma.
Pamiętaj, że widoczna część włosa jest martwa biologicznie i się nie regeneruje. Uszkodzonej łodygi nie da się trwale wyleczyć, kosmetyki mogą ją najwyżej czasowo wygładzić i zmniejszyć tarcie. Dlatego lepiej zapobiegać, niż naprawiać. Jeśli zastanawiasz się, czy suszarka niszczy włosy w Twoim przypadku, sprawdź przy najbliższym suszeniu dwie rzeczy: odległość nawiewu i temperaturę. Zacznij od chłodniejszego ustawienia i poruszaj suszarką przez cały czas.

Jak suszyć włosy suszarką, żeby ich nie przegrzać?
Zanim włączysz suszarkę, porządnie odsącz wodę. Mokre włosy pęcznieją, bo woda przenika do ich wnętrza, i wtedy łatwiej je rozciągnąć, przetrzeć czy odkształcić. Energiczne wycieranie ręcznikiem robi im więcej szkody niż pożytku.
Owiń je ręcznikiem z mikrofibry i zostaw na chwilę, żeby woda wsiąkła w materiał. Nie trzyj pasm, bo tarcie otwiera łuski i końcówki zaczynają się rozdwajać.
Potem chwyć suszarkę i ustaw ją na niską lub średnią temperaturę. Taka wysuszy włosy, ale ich nie przesuszy i nie uszkodzi łusek. Suszenie gorącym powietrzem bez ochrony prowadzi do przesuszenia, łamania i utraty połysku.
Trzymaj urządzenie w ruchu i kieruj nawiew z góry na dół, zgodnie ze wzrostem pasm. Taki kierunek domyka łuski i dodaje blasku. Zakończ, zanim włosy i skóra głowy zaczną się przegrzewać.
Na koniec włącz chłodny nawiew. Wygładza pasma, domyka łuski i utrwala fryzurę. Jeśli masz cienkie włosy, zejdź z temperaturą niżej niż przy grubych.
Przy bardzo zniszczonych, suchych lub farbowanych włosach częste suszenie gorącym powietrzem może pogorszyć ich stan. Ogranicz wtedy suszarkę i sięgnij po preparat termoochronny. Odpowiednia technika suszenia i taka ochrona razem mocno zmniejszają ryzyko uszkodzeń.
Zajrzyj na opakowanie swojego kosmetyku i sprawdź, czy rzeczywiście chroni przed wysoką temperaturą. Jeśli nie, odłóż go na półkę do czasu, aż kupisz preparat z takim działaniem.
Która temperatura suszarki jest bezpieczna dla Twoich włosów?
Wysoka temperatura jest tym, co realnie robi krzywdę. Badanie porównujące suszenie naturalne z użyciem suszarki wykazało, że gorące powietrze zwiększa uszkodzenia powierzchni włosa. Przy zbyt wysokiej temperaturze i zbyt blisko przyłożonej dyszy pojawia się łamanie i przesuszenie.
Keratyna budująca trzon włosa zaczyna odkształcać się trwale powyżej 180 stopni Celsjusza. Po takim suszeniu włosy stają się bardziej porowate i matowe. To dlatego temperatura suszarki ma większe znaczenie niż sama obecność urządzenia w łazience.
Bezpieczny zakres zależy od grubości pasma. Cienkie i delikatne włosy potrzebują niższej temperatury niż grubsze, a ta nigdy nie powinna przekraczać 60-70 stopni Celsjusza. Włosy farbowane lub po zabiegach susz przy niższej temperaturze i słabym nawiewie.
Sama suszarka nie niszczy włosów. Decyduje temperatura, czas, siła nawiewu i stan wyjściowy pasma. Suszarki do włosów z regulacją temperatury i jonizacją dają ci nad czym panować: jonizacja zmniejsza elektryzowanie i pomaga zachować nawilżenie. Przy bardzo zniszczonych, suchych lub farbowanych włosach ogranicz gorący nawiew i sięgnij po ochronę termiczną. Preparaty termoochronne razem z odpowiednią techniką znacząco zmniejszają ryzyko uszkodzeń.
Czy jonizacja w suszarce coś zmienia przy suszeniu włosów?
Jonizacja w suszarce to nie ozdoba w opisie sprzętu. Chodzi o to, że powietrze wylatujące z urządzenia ma mniej ładunku, a włosy mniej się wtedy elektryzują i łatwiej zatrzymują wilgoć. Z opisu technologii wynika, że ogranicza to uszkodzenia mechaniczne, bo pasma mniej się sklejają i mniej szarpią przy rozczesywaniu.
Przy suszeniu chodzi o dwa różne zjawiska naraz. Jedno to ciepło, które przy zbyt wysokiej temperaturze przesusza i łamie pasma. Drugie to tarcie i elektryzowanie, które pojawia się, gdy włosy są suche i szorstkie. Jonizacja działa na to drugie. Nie cofnie szkód w łodydze, bo ta część włosa jest biologicznie martwa i się nie regeneruje.
Wybierając suszarkę, patrz na to, czy ma regulację temperatury i jonizację razem. Sama jonizacja bez możliwości zejścia z ciepłem nie pomoże, jeśli będziesz suszyć na najwyższym ustawieniu. Do tego przydają się końcówki: koncentrator do prostego suszenia i dyfuzor, jeśli nosisz fale albo loki. Suszarki do włosów z jonizacją i regulacją opisywane są jako sprzęt, który łatwiej dopasować do tego, co robisz przed lustrem.
Przy najbliższym suszeniu sprawdź, czy w twojej suszarce jest osobne ustawienie chłodnego nawiewu i jonizacji. Jeśli nie ma, nie kupuj nowej tylko z tego powodu. Najpierw popraw technikę, a sprzęt zmień wtedy, gdy zauważysz, że mimo dobrego suszenia włosy dalej się elektryzują i puszą.
Co zrobić przed suszeniem, żeby suszarka mniej obciążała włosy?
Zanim włączysz suszarkę, odsącz wodę ręcznikiem. Nie trzyj pasm, bo mokre włosy pęcznieją i łatwiej je wtedy rozciągnąć oraz uszkodzić. Tarcie mechaniczne otwiera łuski i prowadzi do rozdwajania końcówek.
Owiń włosy ręcznikiem mikrofibrowym na 10-15 minut. W tym czasie część wody odparuje i skróci się czas, w którym gorące powietrze działa na pasma. Krótsze suszenie to mniej okazji, żeby przegrzać łuski.
Widoczna część włosa jest martwa biologicznie i nie regeneruje się. Uszkodzonej łodygi nie da się trwale wyleczyć, dlatego w suszenie suszarką warto włożyć tyle uwagi, ile w dobór maski do włosów. Odpowiednie kosmetyki mogą czasowo wygładzić pasmo i zmniejszyć tarcie, ale nie naprawią tego, co już pękło.
Zastanów się, jak dbać o włosy w praktyce: przy bardzo zniszczonych, suchych lub farbowanych pasmach częste suszenie gorącym powietrzem może pogorszyć ich stan. Wtedy ogranicz suszarkę do sytuacji, gdy naprawdę musisz wyjść z wilgotnymi włosami, a na pozostałe dni wybierz coś lżejszego. Porady o włosach sprowadzają się tu do jednej decyzji: mniej gorąca, więcej czasu na odsączenie wody.
Preparat termoochronny nakładaj na wilgotne włosy przed nawiewem, nie po. Producent opisuje go jako ochronę przed wysoką temperaturą, a sama warstwa na pasmach zmniejsza ryzyko uszkodzeń termicznych. To włosom daje większą szansę niż jakikolwiek zabieg po fakcie.
Czy z suszarki zrezygnować przy suchych i farbowanych włosach?
Przy suchych i farbowanych włosach pytanie brzmi inaczej niż przy zdrowych: nie chodzi o to, czy suszyć, tylko jak często i czym. Częste suszenie gorącym powietrzem może pogorszyć ich stan. Wtedy warto ograniczyć suszarkę i sięgnąć po ochronę termiczną.
Zacznij od ręcznika, nie od urządzenia. Delikatnie odsącz nadmiar wody i nie trzyj pasm, bo tarcie otwiera łuski i prowadzi do rozdwajania końcówek. Mokre włosy pęcznieją i są bardziej podatne na rozciąganie oraz tarcie, więc energiczne wycieranie im nie służy.
Potem zdecyduj, czy w ogóle wyciągasz suszarkę. Naturalne suszenie jest delikatniejsze, ale długie przebywanie w wilgoci może powodować puszenie i sprzyjać uszkodzeniom. Suszarka użyta z głową jest bezpieczna, a uszkodzenia pojawiają się głównie przy zbyt wysokiej temperaturze i niewłaściwej technice. To odpowiedź na pytanie, czy suszarka niszczy włosy: sama w sobie nie, ale źle poprowadzona tak.
Przy włosach blond, farbowanych i suchych trzymaj się niższej temperatury i słabego nawiewu. Keratyna w włosie odkształca się trwale powyżej 180 stopni Celsjusza, co zwiększa porowatość i matowość. Preparat termoochronny nakładaj przed suszeniem, nie po.
Suszenie włosów prowadź z góry na dół, zgodnie z kierunkiem wzrostu, żeby domykać łuski. Na koniec włącz chłodny nawiew i wygładź pasma. Sprawdź na opakowaniu swojego preparatu, czy jest przeznaczony do ochrony termicznej, i odłóż suszarkę, zanim skóra głowy zacznie się przegrzewać.


